Cześć mam na imię [T.I].Jestem wesołą nastolatką i blabla.Takie kity to mogę wciskać moim rodzicom.Tak naprawdę jestem ćpunką.Tnę się przy pierwszej lepszej okazji.Nienawidzę mojego życia !
Właśnie jestem z moim psem na spacerze.Musiałam wyjść, bo myślałam, że ta atmosfera w domu mnie zabije.Rodzice się dowiedzieli,że tnę się.Najchętniej uciekłabym z domu.
T:Ałć ! Uważaj trochę !-krzyknęłam
On:Przepraszam nie chciałem.-powiedział
T:Ach... co za debil.-szepnęłam
On:A tak w ogóle to jestem Niall.
T:[T.I].Ja muszę już iść .-powiedziałaś szybko
N:Szkoda... A może podałabyś mi swój numer ?-zapytał
T:Ok.
Wymieniliście się numerami i poszliście do swoich domów.W domu byłaś o 23:54.
Cicho weszłaś do pokoju i gdy tylko się położyłaś od razu odpłynęłaś w krainę Morfeusza.Obudził cię dźwięk przychodzącego smsa.To był Niall.
Od:Niall
Może byśmy się dzisiaj gdzieś spotkali.
Ty:
Ok.
Od:Niall
To o 16:30 pod twoim domem.Tylko podaj mi swój adres . :)
Napisałaś mu swój adres i zeszłaś na dół. Oczywiście nie obyło się bez awantury.
M:Gdzieś ty była !-krzyknęła
T:Oj mamo a czy ty musisz wszystko wiedzieć ?!
M:Tak w końcu jestem twoją matką .
T:O boże... Byłam na spacerze Rokim.-powiedziałaś oschle.
M:Powiesz mi dlaczego się cięłaś ?;zapytała
T:Mamo... Ech... Dowiesz się w swoim czasie.-powiedziałaś
Zjadłaś śniadanie i weszłaś na TT.Siedziałaś na necie 2h .Jeszcze wyszłaś z psem .Była 15:00. Zaczęłaś się szykować. Ubrałaś jaskrawo różowe rurki i czarny T-shirt z napisem Lonely i na to sweterek.Spojrzałaś na zegarek była 16:29.Usłyszałaś dzwonek do drzwi.
T:Mamo idę.-krzyknęłąś
M:A gdzie ?-zapytała
T:Nie wiem, ale idę z moim nowym przyjacielem.-uśmiechnęłąm się
M:Ok. Baw się dobrze !
Wsiadłaś do samochodu Nialla.
N:Cześć.-powiedział
T:Hejoo !
N:Ładnie wyglądasz.-zarumieniłaś się
Ty:Dziękuje.A gdzie jedziemy ?-zapytałaś
N:To niespodzianka.-uśmiechnął się
Dotarliśmy na miejsce po 30 minutach.Siedzieliśmy pod wielkim dębem.No i oczywiście musiałam podnieść rękawy !
N:Dlaczego to robisz ?-zapytał, a łzy już leciały mi ciurkiem po policzkach.
T:Niall, ja...
N:Nic już nie mów.-przytulił mnie
Oderwaliśmy się od siebie i spojrzeliśmy głęboko w oczy.Niall zaczął się powoli zbliżać, aż w końcu mnie pocałował.
N:Kocham cię.-wyznał
T:Ja ciebie też.
*3 miesiące później*
Jesteśmy z Niallem parą. W końcu jestem szcześliwa.
______________________________________________
Mam nadzieje ,że się spodoba :)
Czytasz=Komentujesz
/Mrs.Horan
______________________________________________
Mam nadzieje ,że się spodoba :)
Czytasz=Komentujesz
/Mrs.Horan
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz