Więc nie było nas dłuuugo :/
Ale wql nie miałyśmy czasu nic dodać :((
Ponieważ mamy też naukę i nie mamy zbytnio czasu :/
No więc jutro albo w najbliższym czasie pojawi się napewno jakiś imagin :D
Zapraszamy ♥
/Mrs.Horan i /Mrs.Malik
♥
Imaginy z One Direction ♥
piątek, 28 marca 2014
wtorek, 26 listopada 2013
Imagin z Lou !
*rano*
Spojrzałaś w lustro. Wyglądałaś okropnie! Pobiegłaś do pokoju i zobaczyłaś słodko śpiącego Louisa. Wzięłaś z szafy ubrania i poszłaś się przebrać. Szybko wybiegłaś z domu. Twoja jedna myśl: tylko nie spóźnić się do pracy !
W pracy oczywiście nie obyło się bez nagany za spóźnienie, ale na szczęście nie zostałaś wyrzucona.
*8 godzin później*
Weszłaś do domu i usłyszałaś jakieś jęki.Szybko rzuciłaś klucze na blat, odwiesiłaś płaszcz i pobiegłaś na górę. W sypialni dostrzegłaś coś czego nigdy byś nie chaciała zobaczyć. On właśnie uprawiał seks z Katie McKartney. To przecież byłą przyjaciółka Louisa.Łzy cisnęły ci się do oczu. Trzasnęłaś drzwiami i zeszłaś po schodach.Za tobą biegł ubierający się Louis.
Lou:[T.I] to nie tak jak myślisz.-powiedział.
Ty:A jak !? Powiedz mi !
Lou: ...... .
Ty:Więc jak ?! No mów !-krzyczałaś cała zalana łzami.
Lou:Przepraszam.-szepnął
Ty: Nienawidzę Cię !-krzyknęłaś i wyszłaś z domu.
Biegłaś ulicami nawet nie patrząc czy na kogoś wpadasz czy nie.
*PERSPEKTYWA LOUISA*
Boże co ja zrobiłem.[T.I] teraz pewnie chodzi po ulicach i płacze.Zdradziłem ją .Miałem nadzieje, że mi wybaczy.Właśnie szedłem na górę uświadomić Katie, że ma się wynosić.
Ja:Katie ! Wyjdź z mojego domu i już nigdy nie wracaj !-powiedziałem ostro.
K:Hej Kotku przecież jeszcze wczoraj chciałeś, żebym została z tobą na całe twoje życie.-powiedziała
Ja:Jednak zmieniłem zdanie . Bardzo ją kocham, a teraz żałuje ,że ją zdradziłem.A więc wynoś się !
K:A może jednak .-zaczęła mnie kusić i całować w szyje.
Ja:Nie ! Wynocha !-krzyknąłem.
I wyszła nie pozostawiając w naszym moim domu nic,żadnego śladu.
*PERSPEKTYWA [T.I]*
Siedziałam w parku na ławce i rozmyślałam.Nasza pierwsza randka.Louis wtedy wylał na siebie całe wino.Na moment wkradł się na moją twarz mały uśmiech, jednak zaraz zniknął.Ach potem następne randki.Było nam mi cudownie.
Siedziałam w kawiarence obok mojego domu, popijając kawę.Gdy nagle poczułam ciepło na moim ramieniu.Spojrzałam na chłopaka,który wylał na mnie kawę .
Ch:Przepraszam ! Bardzo przepraszam ! -mówił jak najęty to samo .
Ty:Nic się nie stało.-powiedziałaś.
Ch:Odkupię ci tę bluzkę.
Ty:Nie trzeba. A tak wogóle to jestem [T.I].-powiedziałaś uśmiechając się.
Ch:A ja Louis.
Ty:Bardzo ładne imię.-zachichotał.
Lou:Twoje też . Może ch-chcia-chciałabyś się ze mną umówić ?-zapytał jąkając się
Ty:Oczywiście !-uśmiechnęłaś się.
Lou:To świetnie to jutro o 18:00 u ciebie w domu . Może być ?-zapyatał.
Ty:Ok.
Lou:To jesteśmy umówieni .-puścił mi oczko i dał całusa w policzek.
Ty:To pa ! -krzyknęłaś
To wspomnienie było najpiękniejsze w moim życiu.Wtedy spotkaliśmy się po raz pierwszy.Był taki odważny, a zarazem nieśmiały.Ale teraz zdradził mnie.Pewnie robił to wiele razy .Muszę iść do naszego jego mieszkania po ubrania.
*15 minut później*
Zapukałam do drzwi otworzył mi on z kakao w ręcę.Wyglądał tak słodko.[T.I] ! On cię zdradził.
Ty: Przyszłam tu tylko po ubrania.
Lou:[T.I] błagam cię to nie tak jak myślisz .-usłyszałam
Ty:Potem nie zastaniesz po mnie ani śladu.
Pobiegłam na górę i wyciągnęłam walizkę.
Spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy i zadzwoniłam po taksówkę.Zeszłam na dół i ominęłam Louisa.
Lou:Zostań proszę !-błagał.
Ty:Nie Louis zdradziłeś mnie !-krzyknęłam już prawie zapłakana.
Wybiegłam na ulicę i wsiadłam do taksówki, jednak Lou nie dał za wygraną.
Lou:Zostań porozmawiajmy o nas .-powiedział.
Ty:Nie Lou już nie ma nas .
Zamknęłaś drzwi i odjechałaś....
______________________________________________
Taki ze smutnym zakończenie :c
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Mrs.Horan
Spojrzałaś w lustro. Wyglądałaś okropnie! Pobiegłaś do pokoju i zobaczyłaś słodko śpiącego Louisa. Wzięłaś z szafy ubrania i poszłaś się przebrać. Szybko wybiegłaś z domu. Twoja jedna myśl: tylko nie spóźnić się do pracy !
W pracy oczywiście nie obyło się bez nagany za spóźnienie, ale na szczęście nie zostałaś wyrzucona.
*8 godzin później*
Weszłaś do domu i usłyszałaś jakieś jęki.Szybko rzuciłaś klucze na blat, odwiesiłaś płaszcz i pobiegłaś na górę. W sypialni dostrzegłaś coś czego nigdy byś nie chaciała zobaczyć. On właśnie uprawiał seks z Katie McKartney. To przecież byłą przyjaciółka Louisa.Łzy cisnęły ci się do oczu. Trzasnęłaś drzwiami i zeszłaś po schodach.Za tobą biegł ubierający się Louis.
Lou:[T.I] to nie tak jak myślisz.-powiedział.
Ty:A jak !? Powiedz mi !
Lou: ...... .
Ty:Więc jak ?! No mów !-krzyczałaś cała zalana łzami.
Lou:Przepraszam.-szepnął
Ty: Nienawidzę Cię !-krzyknęłaś i wyszłaś z domu.
Biegłaś ulicami nawet nie patrząc czy na kogoś wpadasz czy nie.
*PERSPEKTYWA LOUISA*
Boże co ja zrobiłem.[T.I] teraz pewnie chodzi po ulicach i płacze.Zdradziłem ją .Miałem nadzieje, że mi wybaczy.Właśnie szedłem na górę uświadomić Katie, że ma się wynosić.
Ja:Katie ! Wyjdź z mojego domu i już nigdy nie wracaj !-powiedziałem ostro.
K:Hej Kotku przecież jeszcze wczoraj chciałeś, żebym została z tobą na całe twoje życie.-powiedziała
Ja:Jednak zmieniłem zdanie . Bardzo ją kocham, a teraz żałuje ,że ją zdradziłem.A więc wynoś się !
K:A może jednak .-zaczęła mnie kusić i całować w szyje.
Ja:Nie ! Wynocha !-krzyknąłem.
I wyszła nie pozostawiając w
*PERSPEKTYWA [T.I]*
Siedziałam w parku na ławce i rozmyślałam.Nasza pierwsza randka.Louis wtedy wylał na siebie całe wino.Na moment wkradł się na moją twarz mały uśmiech, jednak zaraz zniknął.Ach potem następne randki.Było
Siedziałam w kawiarence obok mojego domu, popijając kawę.Gdy nagle poczułam ciepło na moim ramieniu.Spojrzałam na chłopaka,który wylał na mnie kawę .
Ch:Przepraszam ! Bardzo przepraszam ! -mówił jak najęty to samo .
Ty:Nic się nie stało.-powiedziałaś.
Ch:Odkupię ci tę bluzkę.
Ty:Nie trzeba. A tak wogóle to jestem [T.I].-powiedziałaś uśmiechając się.
Ch:A ja Louis.
Ty:Bardzo ładne imię.-zachichotał.
Lou:Twoje też . Może ch-chcia-chciałabyś się ze mną umówić ?-zapytał jąkając się
Ty:Oczywiście !-uśmiechnęłaś się.
Lou:To świetnie to jutro o 18:00 u ciebie w domu . Może być ?-zapyatał.
Ty:Ok.
Lou:To jesteśmy umówieni .-puścił mi oczko i dał całusa w policzek.
Ty:To pa ! -krzyknęłaś
To wspomnienie było najpiękniejsze w moim życiu.Wtedy spotkaliśmy się po raz pierwszy.Był taki odważny, a zarazem nieśmiały.Ale teraz zdradził mnie.Pewnie robił to wiele razy .Muszę iść do
*15 minut później*
Zapukałam do drzwi otworzył mi on z kakao w ręcę.Wyglądał tak słodko.[T.I] ! On cię zdradził.
Ty: Przyszłam tu tylko po ubrania.
Lou:[T.I] błagam cię to nie tak jak myślisz .-usłyszałam
Ty:Potem nie zastaniesz po mnie ani śladu.
Pobiegłam na górę i wyciągnęłam walizkę.
Spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy i zadzwoniłam po taksówkę.Zeszłam na dół i ominęłam Louisa.
Lou:Zostań proszę !-błagał.
Ty:Nie Louis zdradziłeś mnie !-krzyknęłam już prawie zapłakana.
Wybiegłam na ulicę i wsiadłam do taksówki, jednak Lou nie dał za wygraną.
Lou:Zostań porozmawiajmy o nas .-powiedział.
Ty:Nie Lou już nie ma nas .
Zamknęłaś drzwi i odjechałaś....
______________________________________________
Taki ze smutnym zakończenie :c
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Mrs.Horan
sobota, 9 listopada 2013
poniedziałek, 28 października 2013
Imagin z Liasiem :3
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Lubiłaś takie ciepłe dni jak ten. Siedziałaś przy oknie wpatrując się w chłopaka w, którym od dawna byłaś zakochana.Miał na imię Liam. Był wysoki. Brązowoki, z włosami w kolorze oczu. Rozważny i opiekuńczy. Czasami bardzo wybuchowy i w stosunku do ciebie nie miły. Nie zauważał cię. Bałaś się z nim porozmawiać. Unikałaś z nim bliskich spotkań. Marzyłaś o tym żeby z nim być ale byłaś zbyt nie śmiała, poza tym bałaś się odżucenia. Pewnego ranka o godzinie 9:00 wyszłaś na spacer ze swoim psem. Poszłaś do sklepu. Zobaczyłaś, że w kolejce stoi Liam. Od razu zawróciłaś i wyszłaś. Payne cię zauważył i pobiegł za tobą.
L: Hej [T.I] co u ciebie ? - zapytał i usmiechnął się.
T Hej Liam....nic nowego.
L: Dzisiaj organizuje impreze u siebie w domu,przyjdziesz ?
Zdziwiłaś się gdy Liam zaprosił cię na domówke bo wiedziałaś, że raczej zabawia się z kumplami. Byłaś bardzo ciekawa co będzie się działo, ale jednak strach wziął nad tobą góre.
T: Hm....raczej nie.
L: Ej ej no co ty !
T: Nie mam czasu Liam.
L: Przestań, wiem że nie masz nic ciekawszego do roboty a odmawiasz ze wzdgędu na....
T: Skąd możesz wiedzieć.. ?! - wykrzyknęłaś zdenerwowana.
L: No cóż... mam swoje źródła. - zaśmiał się.
Spojrzałaś na niego z nienawiścią i rozpłakałaś się. Chłopak podszeł do ciebie bliżej i zapytał czemu płaczesz.
T: Wiesz jaką jestem osobą.
L: Wiem.. ale nie pomyślałem, że to sprawi ci przykrość..przepraszam.
T: Powiedz w końcu o tym swoim źródle skąd tyle o mnie wiesz ?
L: Pamiętnik....- wyjąkał
T: Co?! Ostatnio nie mogłam go znaleść, ale... skąd go wziąłeś ?
L: Wypał ci z torby chciałem ci go oddać.- wyjąkał
T: Więc dlaczego tego nie zrobiłeś?
L: Bardzo cię lubie myślałem, że dowiem się paru rzeczy o tobie a potem ci go oddam.
T: Ohhh.. jesteś okropny.
Wzięłaś psa i zapłakana pobiegłaś do domu. Byłaś bardzo zła. Postanowiłaś jednak wrócić i porozmawiać z Liam'em. Jednak jego tam nie było. Nie miałaś ochoty go szukać więc wróciłaś z powrotem.
*następnego dnia*
Liam przyszeł do twojego domu. Chciał z tobą porozmawiać i wyjaśnić ci kilka spraw ale ty nie byłaś jezcze na to gotowa. Miałaś jego numer więc napisałaś. Myślałaś długo nad imprezą aż w końcu przełamałaś się i postanowiłaś iść.
*rok poźniej*
Jesteś z Liam'em. Na imprezie powiedział ci co tak naprawdę do ciebie czuje. Nigdy nie myślałaś, że będziesz chodzić z chłopakiem który był tym najbardziej lubianym w szkole. Ale jedank. Zmieniłaś swój charakter, stałaś się bardziej odważna a wszystko dzięki Liam'owi. Wiedziałaś, że w twoim życiu najważniejszy jest tylko on, nikt inny.
__________________________________
słaby.. :/
Mrs.Malik
Lubiłaś takie ciepłe dni jak ten. Siedziałaś przy oknie wpatrując się w chłopaka w, którym od dawna byłaś zakochana.Miał na imię Liam. Był wysoki. Brązowoki, z włosami w kolorze oczu. Rozważny i opiekuńczy. Czasami bardzo wybuchowy i w stosunku do ciebie nie miły. Nie zauważał cię. Bałaś się z nim porozmawiać. Unikałaś z nim bliskich spotkań. Marzyłaś o tym żeby z nim być ale byłaś zbyt nie śmiała, poza tym bałaś się odżucenia. Pewnego ranka o godzinie 9:00 wyszłaś na spacer ze swoim psem. Poszłaś do sklepu. Zobaczyłaś, że w kolejce stoi Liam. Od razu zawróciłaś i wyszłaś. Payne cię zauważył i pobiegł za tobą.
L: Hej [T.I] co u ciebie ? - zapytał i usmiechnął się.
T Hej Liam....nic nowego.
L: Dzisiaj organizuje impreze u siebie w domu,przyjdziesz ?
Zdziwiłaś się gdy Liam zaprosił cię na domówke bo wiedziałaś, że raczej zabawia się z kumplami. Byłaś bardzo ciekawa co będzie się działo, ale jednak strach wziął nad tobą góre.
T: Hm....raczej nie.
L: Ej ej no co ty !
T: Nie mam czasu Liam.
L: Przestań, wiem że nie masz nic ciekawszego do roboty a odmawiasz ze wzdgędu na....
T: Skąd możesz wiedzieć.. ?! - wykrzyknęłaś zdenerwowana.
L: No cóż... mam swoje źródła. - zaśmiał się.
Spojrzałaś na niego z nienawiścią i rozpłakałaś się. Chłopak podszeł do ciebie bliżej i zapytał czemu płaczesz.
T: Wiesz jaką jestem osobą.
L: Wiem.. ale nie pomyślałem, że to sprawi ci przykrość..przepraszam.
T: Powiedz w końcu o tym swoim źródle skąd tyle o mnie wiesz ?
L: Pamiętnik....- wyjąkał
T: Co?! Ostatnio nie mogłam go znaleść, ale... skąd go wziąłeś ?
L: Wypał ci z torby chciałem ci go oddać.- wyjąkał
T: Więc dlaczego tego nie zrobiłeś?
L: Bardzo cię lubie myślałem, że dowiem się paru rzeczy o tobie a potem ci go oddam.
T: Ohhh.. jesteś okropny.
Wzięłaś psa i zapłakana pobiegłaś do domu. Byłaś bardzo zła. Postanowiłaś jednak wrócić i porozmawiać z Liam'em. Jednak jego tam nie było. Nie miałaś ochoty go szukać więc wróciłaś z powrotem.
*następnego dnia*
Liam przyszeł do twojego domu. Chciał z tobą porozmawiać i wyjaśnić ci kilka spraw ale ty nie byłaś jezcze na to gotowa. Miałaś jego numer więc napisałaś. Myślałaś długo nad imprezą aż w końcu przełamałaś się i postanowiłaś iść.
*rok poźniej*
Jesteś z Liam'em. Na imprezie powiedział ci co tak naprawdę do ciebie czuje. Nigdy nie myślałaś, że będziesz chodzić z chłopakiem który był tym najbardziej lubianym w szkole. Ale jedank. Zmieniłaś swój charakter, stałaś się bardziej odważna a wszystko dzięki Liam'owi. Wiedziałaś, że w twoim życiu najważniejszy jest tylko on, nikt inny.
__________________________________
słaby.. :/
Mrs.Malik
wtorek, 22 października 2013
Imagin z Zayn'em :3 (+18)
*pierwszy dzień w szkole*
Wstałaś i zobaczaczyłaś, że jest już ósma. Miałaś tylko 15 minut żeby się naszykować.Szybko pobiegłaś do łazienki i zaczęłaś robić makijaż. Ubrałaś się i wybiegłaś na przystanek. Autobus już jechał. Wsiadłaś i zobaczyłaś pewnego chłopaka, którego dotychczas nie widziałaś. Dosiadłaś się do niego i zaczęłaś rozmowe.
T: Hej, jak masz na imię ?
On: Cześć, Zayn.
T: Chyba jesteś nowy, prawda ?
Z: Tak,przeprowadziłem się tydzień temu.
T: Niech zgadnę będziesz chodził ze mną do klasy. -uśmiechnęłaś się
Z: Tak, mógłbym siedzieć z tobą w ławce ?
T: Hmmmm....jasne !
Weszliście do klasy. Całą lekcję się nudziłaś. Po wyjściu na korytarz usłyszałaś wołanie.To Zayn. Podbiegłaś do niego szybko i z przejęciem zaczęłaś pytać o co chodzi.
T: Co się stało, chcesz mi coś powiedzieć ?
Z: No t-taaakkk.
T: No więc.....?
Z: Umówiłabyś się ze mną ?
T: Tak pewnie. -zarumieniłaś się
*następnego dnia*
Obudził cię sms. Pomyślałaś : hmmm... ciekawe kto to. Weszłaś w szkrzynke i przeczytałas wiadomość od Zayn'a.Odpisałaś. Po chwili dostałaś kolejnego smsa. Razem ustaliliście godzinę spotkania. Randka miała odbyć się o 18.00. Chciałaś żeby wszystko wyszło jak najlepiej więc poszłaś do sklepu aby kupić coś co pasowałoby na spotkanie.
*trzy godziny później*
Byłaś bardzo niezdecydowana więc zakupy zajęły ci znacznie więcej czasu niż przewidywałaś.Kupiłaś turkusową sukienke. Wyglądałaś w niej bardzo seksownie. Postanowiłaś, że zaczniesz się szykować.Ubrałaś się i poszłaś nałożyć make up. Założyłaś czółenka i uczesałaś swoje włosy najlepiej jak potrawiłaś.Po chwili usłyszałaś dzwonek do drzwi. Poszłaś sprawdzić kto to.W drzwiach stał Malik.
T: Hej Zayn !
Z: Cześć ! wyglądasz cudownie, nie widziałem cię jeszcze w takiej odsłonie.
T: Dziękuje,a ja ciebie w takiej. - zachichotała.
Weszliście do domu. Pokroiłaś ciasto.Poszłaś zaparzyć herabtę, Zayn przyglądał się obrazom wiszącym na ścianach.
Z: Kto to malował ?
T: Ehhhh.. ja.
Z: Wow ! masz talent [T.I]
T: Dziękuję ale ja tak nie uważam.
Zaczęłaś jesć. Wzięłać Zayn'a za rekę i oprowadzałaś go po domu opowiadając przy tym o sobie i swojej rodzinie. Weszliście na góre. Zaprowadziłaś go do swojego pokoju. Usiedliście na łóżku patrząc sobie w oczy. Zayn cię pocałował, wpychając swój język w twoje usta. Zdziwiona odwzajemniłaś pocałunek. Zaczęłaś go rozbierać i namiętnie całować jego tors zostawiając mokre ślady. Malik chciał reważnu. Odpiął ci sukienke i zdjął twoją bielizne. Zaczął całować każdą twoją część ciała po koleji. Doszeł do piersi i uśmiechnął się szyderczo. Poczułaś dreszcz,a Zayn nie zwarzając na twoje zachowanie przeszedł dalej. Zaczął lizać twoją łechtaczke. Czułaś się niesamowicie.
T: Ahhhh Zayn. -wyjęczałaś
Malik nie reagując przygryzł warge i uśmiechnął się. Zaczęłaś delikatnie dotykać go po policzkach. Zayn złapał twoje dłonie i zaczął nimi przeczesywać swoje czarne jak smoła włosy. W końcu wstałaś i pochyliłaś sie klęczac przed nim. Oplotłaś jego przyjaciela rękoma przy czym lizałaś go od podstawy do samego końca. Przyspieszyłaś ruch rąk cały czas trzymając w ustach jego końcówkę.
Z: Mmmmmmm kochanie właśnie tak.
Na jego twarzy malowało się zadowolenie i podniecenie. Wzięłaś go całego do ust i połykałaś wszystko co z niego wytrysnęło.Zaczęłaś muskać usta Malika.
T: Pieprz mnie Zayn. - wykrzyknęłaś.
Usiadłaś na jego kolanach i zaczęłaś poruszać się w góre i w dół. Przyśpieszyłaś żeby upewnić się, że przy każdym ruchu jego penis będzie czuł twoje wnętrze. Doszliście. Wykończona opadłaś na łóżko. Wstałaś i poszłaś się ubrać, Zayn nadal leżał zdyszany. Poszłaś się napić. Wróciłaś z powrotem do pokoju i zobaczyłaś, że Zayn'a nie ma. Gdzie poszedł ? Zobaczyłaś go schodząc na dół. Podszedł do ciebie i klęknął przed tobą.
Z: Wyjdziesz za mnie ?
T: To ma być żart ?!
Z: Nie... zakochałem się w tobie gdy rozmawiałaś ze mną w autobusie, jesteś zabawna i piękna, kocham cię.
T: Ja ciebie też ale.....
Z: Ale.....no odpowiedz wreszcie !
T: Tak ! -wykrzyknęłaś i rzuciłaś się w jego ramiona. Był to najwspanialszy dzień w twoim życiu. Nie pomyślałaś, że do tego dojdzie. A przecież mieliśmy iść tylko na randke. - pomyślałaś. Nigdy nie spotkałaś kogoś kto pokochałby cię tak jak Zayn.
_________________________________
Podobało się ? XD
/Mrs.Malik
Wstałaś i zobaczaczyłaś, że jest już ósma. Miałaś tylko 15 minut żeby się naszykować.Szybko pobiegłaś do łazienki i zaczęłaś robić makijaż. Ubrałaś się i wybiegłaś na przystanek. Autobus już jechał. Wsiadłaś i zobaczyłaś pewnego chłopaka, którego dotychczas nie widziałaś. Dosiadłaś się do niego i zaczęłaś rozmowe.
T: Hej, jak masz na imię ?
On: Cześć, Zayn.
T: Chyba jesteś nowy, prawda ?
Z: Tak,przeprowadziłem się tydzień temu.
T: Niech zgadnę będziesz chodził ze mną do klasy. -uśmiechnęłaś się
Z: Tak, mógłbym siedzieć z tobą w ławce ?
T: Hmmmm....jasne !
Weszliście do klasy. Całą lekcję się nudziłaś. Po wyjściu na korytarz usłyszałaś wołanie.To Zayn. Podbiegłaś do niego szybko i z przejęciem zaczęłaś pytać o co chodzi.
T: Co się stało, chcesz mi coś powiedzieć ?
Z: No t-taaakkk.
T: No więc.....?
Z: Umówiłabyś się ze mną ?
T: Tak pewnie. -zarumieniłaś się
*następnego dnia*
Obudził cię sms. Pomyślałaś : hmmm... ciekawe kto to. Weszłaś w szkrzynke i przeczytałas wiadomość od Zayn'a.Odpisałaś. Po chwili dostałaś kolejnego smsa. Razem ustaliliście godzinę spotkania. Randka miała odbyć się o 18.00. Chciałaś żeby wszystko wyszło jak najlepiej więc poszłaś do sklepu aby kupić coś co pasowałoby na spotkanie.
*trzy godziny później*
Byłaś bardzo niezdecydowana więc zakupy zajęły ci znacznie więcej czasu niż przewidywałaś.Kupiłaś turkusową sukienke. Wyglądałaś w niej bardzo seksownie. Postanowiłaś, że zaczniesz się szykować.Ubrałaś się i poszłaś nałożyć make up. Założyłaś czółenka i uczesałaś swoje włosy najlepiej jak potrawiłaś.Po chwili usłyszałaś dzwonek do drzwi. Poszłaś sprawdzić kto to.W drzwiach stał Malik.
T: Hej Zayn !
Z: Cześć ! wyglądasz cudownie, nie widziałem cię jeszcze w takiej odsłonie.
T: Dziękuje,a ja ciebie w takiej. - zachichotała.
Weszliście do domu. Pokroiłaś ciasto.Poszłaś zaparzyć herabtę, Zayn przyglądał się obrazom wiszącym na ścianach.
Z: Kto to malował ?
T: Ehhhh.. ja.
Z: Wow ! masz talent [T.I]
T: Dziękuję ale ja tak nie uważam.
Zaczęłaś jesć. Wzięłać Zayn'a za rekę i oprowadzałaś go po domu opowiadając przy tym o sobie i swojej rodzinie. Weszliście na góre. Zaprowadziłaś go do swojego pokoju. Usiedliście na łóżku patrząc sobie w oczy. Zayn cię pocałował, wpychając swój język w twoje usta. Zdziwiona odwzajemniłaś pocałunek. Zaczęłaś go rozbierać i namiętnie całować jego tors zostawiając mokre ślady. Malik chciał reważnu. Odpiął ci sukienke i zdjął twoją bielizne. Zaczął całować każdą twoją część ciała po koleji. Doszeł do piersi i uśmiechnął się szyderczo. Poczułaś dreszcz,a Zayn nie zwarzając na twoje zachowanie przeszedł dalej. Zaczął lizać twoją łechtaczke. Czułaś się niesamowicie.
T: Ahhhh Zayn. -wyjęczałaś
Malik nie reagując przygryzł warge i uśmiechnął się. Zaczęłaś delikatnie dotykać go po policzkach. Zayn złapał twoje dłonie i zaczął nimi przeczesywać swoje czarne jak smoła włosy. W końcu wstałaś i pochyliłaś sie klęczac przed nim. Oplotłaś jego przyjaciela rękoma przy czym lizałaś go od podstawy do samego końca. Przyspieszyłaś ruch rąk cały czas trzymając w ustach jego końcówkę.
Z: Mmmmmmm kochanie właśnie tak.
Na jego twarzy malowało się zadowolenie i podniecenie. Wzięłaś go całego do ust i połykałaś wszystko co z niego wytrysnęło.Zaczęłaś muskać usta Malika.
T: Pieprz mnie Zayn. - wykrzyknęłaś.
Usiadłaś na jego kolanach i zaczęłaś poruszać się w góre i w dół. Przyśpieszyłaś żeby upewnić się, że przy każdym ruchu jego penis będzie czuł twoje wnętrze. Doszliście. Wykończona opadłaś na łóżko. Wstałaś i poszłaś się ubrać, Zayn nadal leżał zdyszany. Poszłaś się napić. Wróciłaś z powrotem do pokoju i zobaczyłaś, że Zayn'a nie ma. Gdzie poszedł ? Zobaczyłaś go schodząc na dół. Podszedł do ciebie i klęknął przed tobą.
Z: Wyjdziesz za mnie ?
T: To ma być żart ?!
Z: Nie... zakochałem się w tobie gdy rozmawiałaś ze mną w autobusie, jesteś zabawna i piękna, kocham cię.
T: Ja ciebie też ale.....
Z: Ale.....no odpowiedz wreszcie !
T: Tak ! -wykrzyknęłaś i rzuciłaś się w jego ramiona. Był to najwspanialszy dzień w twoim życiu. Nie pomyślałaś, że do tego dojdzie. A przecież mieliśmy iść tylko na randke. - pomyślałaś. Nigdy nie spotkałaś kogoś kto pokochałby cię tak jak Zayn.
_________________________________
Podobało się ? XD
/Mrs.Malik
poniedziałek, 21 października 2013
Imagin z Hazziątkiem :)
Byłaś bardzo wesołą 19-sto latką.Miałaś chłopaka o imieniu Harry.Tak to był Harry Styles z One direction.
Obudziłaś się o 12.00.Harold jeszcze spał.Poszłaś do łazienki i wzięłaś orzeźwiający prysznic ubrałaś się i zeszłaś na dół zrobić śniadanie.Postanowiłaś, że zrobisz naleśniki.Zrobiłaś ich chyba z czterdzieści.I wtedy poczułaś duże dłonie na swoich biodrach.
H:Dzień dobry skarbie.-powiedział i dał ci całusa w policzek.
Ty:Hej.Jak się spało ??-zapytałaś.
H:Bardzo dobrze.
Ty:Zrobiłam ci śniadanie.
H:No to dobrze, bo jestem bardzo głodny.Dzisiaj zabieram cię na kolacje bądź gotowa o 18.00.-powiedział z uśmiechem.
Ty:Hmm... , a gdzie ??-spytałaś
H:To niespodzianka,-odpowiedział z tajemniczym uśmiechem.
Ty:Na pewno się zjawię.
Zaczął jeść.Nawet się nie obejrzałaś, a już się ubierał.Pewnie szedł do studia na próbe.
H:Ja idę teraz do studia, a ty się szykuj.-powiedział
Ty:Pa
H:Do zobaczyska kochanie.
Popatrzyłaś na zegarek była 14.00.Miałaś jeszcze trochę czasu więc wzięłaś laptopa i weszłaś na TT.Siedziałaś na necie chyba z 2h .Przypomniałaś sobie o kolacji więc szybko pobiegłaś na piętro.Ubrałaś się w elegancką czarną sukienkę, czerwone buty i torebkę kopertówkę.
Harry już na ciebie czekał przed domem.Wyszłaś z mieszkania i zakluczyłaś go.Weszłaś do sportowego samochodu Hazzy i pojechaliście nim do restauracji.Rozmawialiście bardzo dużo, ale wypiliście chyba po pięć kieliszków wina i byliście trochę pijani.Harry chciał jechać samochodem mówiłaś mu, że jest za bardzo pijany, żeby jechać.Ale on się uparł i jechaliście autem Harolda.Dotarliście po 30 minutach.Chłopak chciał otworzyć drzwi, ale nie mógł trafić do dziurki.W końcu trafił i weszliście środka.
Harry zaczął cię całować.No i wylądowaliśmy w sypialni.(Sami wiecie co tam się działo XD)
Obudziłaś się z bardzo silnym bólem głowy.Ubrałaś się w czerwone rurki i koszulę Harrego.
Zeszłaś na dół i zobaczyłaś chłopaka, który oglądał jakiś serial.
Ty:Co oglądasz ??-zapytałaś
H:Jakiś dedny serial.-odpowiedział
Ty:Aha.-usiadłaś koło niego i dałaś mu soczystego całusa w usta.
Dwa tygodnie później.
Od jakiś czterech dni bolał cię brzuch i wymiotowałaś.Postanowiłaś pójść do swojej najlepszej przyjaciółki [T.N.P].
Ty:[T.N.P] od jakiś czterech dni wymiotuje i w ogóle może wiesz co się ze mną dzieje.-powiedziałaś.
[T.N.P]:Myślę, że powinnaś sprawdzić czy nie jesteś w ciąży.-jej odpowiedź bardzo mnie zaskoczyła no ale posłuchałam jej.
Ty:Dobra to ja pójde do apteki i kupie ten test.
[T.N.P]:No to pa.
Ty:Pa
Poszłaś na ulice gdzie znajdowało się pomieszczenie z testami.Kupiłaś dwa.Złapałaś taksówkę i pojechałaś do domu.Od razu po przyjeździe poszłaś do łazienki.Wynik był pozytywny.Oparłaś się o ścianę i powoli się po niej zsunęłaś.No, ale Harry nie mógł cię w takim stanie zobaczyć więc ogarnęłaś się.Właśnie wrócił Hazz rzucił kluczami o blad komody i pognał do ciebie.
H:Cześć kotek.-powiedział i dał ci całusa w polik.
Ty:Musze ci coś powiedzieć.-powiedziałaś zdenerwowana.
H:Co takiego ??-spytał.
Ty:Ja...Ja...Ja jestem w ciąży.-jąkałaś się, ale powiedziałaś mu.
H:To wspaniale.Będę ojcem,będę ojcem.-zaczął krzyczeć na cały dom.
9 miesięcy później
Urodziłaś śliczną córeczkę Darcy.
Jesteście z Harrym bardzo szczęśliwi.
__________________________________________
Beznadziejny !
/Mrs.Horan
Obudziłaś się o 12.00.Harold jeszcze spał.Poszłaś do łazienki i wzięłaś orzeźwiający prysznic ubrałaś się i zeszłaś na dół zrobić śniadanie.Postanowiłaś, że zrobisz naleśniki.Zrobiłaś ich chyba z czterdzieści.I wtedy poczułaś duże dłonie na swoich biodrach.
H:Dzień dobry skarbie.-powiedział i dał ci całusa w policzek.
Ty:Hej.Jak się spało ??-zapytałaś.
H:Bardzo dobrze.
Ty:Zrobiłam ci śniadanie.
H:No to dobrze, bo jestem bardzo głodny.Dzisiaj zabieram cię na kolacje bądź gotowa o 18.00.-powiedział z uśmiechem.
Ty:Hmm... , a gdzie ??-spytałaś
H:To niespodzianka,-odpowiedział z tajemniczym uśmiechem.
Ty:Na pewno się zjawię.
Zaczął jeść.Nawet się nie obejrzałaś, a już się ubierał.Pewnie szedł do studia na próbe.
H:Ja idę teraz do studia, a ty się szykuj.-powiedział
Ty:Pa
H:Do zobaczyska kochanie.
Popatrzyłaś na zegarek była 14.00.Miałaś jeszcze trochę czasu więc wzięłaś laptopa i weszłaś na TT.Siedziałaś na necie chyba z 2h .Przypomniałaś sobie o kolacji więc szybko pobiegłaś na piętro.Ubrałaś się w elegancką czarną sukienkę, czerwone buty i torebkę kopertówkę.
Harry już na ciebie czekał przed domem.Wyszłaś z mieszkania i zakluczyłaś go.Weszłaś do sportowego samochodu Hazzy i pojechaliście nim do restauracji.Rozmawialiście bardzo dużo, ale wypiliście chyba po pięć kieliszków wina i byliście trochę pijani.Harry chciał jechać samochodem mówiłaś mu, że jest za bardzo pijany, żeby jechać.Ale on się uparł i jechaliście autem Harolda.Dotarliście po 30 minutach.Chłopak chciał otworzyć drzwi, ale nie mógł trafić do dziurki.W końcu trafił i weszliście środka.
Harry zaczął cię całować.No i wylądowaliśmy w sypialni.(Sami wiecie co tam się działo XD)
Obudziłaś się z bardzo silnym bólem głowy.Ubrałaś się w czerwone rurki i koszulę Harrego.
Zeszłaś na dół i zobaczyłaś chłopaka, który oglądał jakiś serial.
Ty:Co oglądasz ??-zapytałaś
H:Jakiś dedny serial.-odpowiedział
Ty:Aha.-usiadłaś koło niego i dałaś mu soczystego całusa w usta.
Dwa tygodnie później.
Od jakiś czterech dni bolał cię brzuch i wymiotowałaś.Postanowiłaś pójść do swojej najlepszej przyjaciółki [T.N.P].
Ty:[T.N.P] od jakiś czterech dni wymiotuje i w ogóle może wiesz co się ze mną dzieje.-powiedziałaś.
[T.N.P]:Myślę, że powinnaś sprawdzić czy nie jesteś w ciąży.-jej odpowiedź bardzo mnie zaskoczyła no ale posłuchałam jej.
Ty:Dobra to ja pójde do apteki i kupie ten test.
[T.N.P]:No to pa.
Ty:Pa
Poszłaś na ulice gdzie znajdowało się pomieszczenie z testami.Kupiłaś dwa.Złapałaś taksówkę i pojechałaś do domu.Od razu po przyjeździe poszłaś do łazienki.Wynik był pozytywny.Oparłaś się o ścianę i powoli się po niej zsunęłaś.No, ale Harry nie mógł cię w takim stanie zobaczyć więc ogarnęłaś się.Właśnie wrócił Hazz rzucił kluczami o blad komody i pognał do ciebie.
H:Cześć kotek.-powiedział i dał ci całusa w polik.
Ty:Musze ci coś powiedzieć.-powiedziałaś zdenerwowana.
H:Co takiego ??-spytał.
Ty:Ja...Ja...Ja jestem w ciąży.-jąkałaś się, ale powiedziałaś mu.
H:To wspaniale.Będę ojcem,będę ojcem.-zaczął krzyczeć na cały dom.
9 miesięcy później
Urodziłaś śliczną córeczkę Darcy.
Jesteście z Harrym bardzo szczęśliwi.
__________________________________________
Beznadziejny !
/Mrs.Horan
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)